X
Uwaga! Ta strona używa cookies i podobnych technologii. Zgoda wyrażona na korzystanie z tych technologii przez www.artkiddo.pl lub podmioty trzecie w celach związanych ze świadczeniem usług drogą elektroniczną, może w każdym momencie zostać zmodyfikowana lub odwołana w ustawieniach przeglądarki.
Zamknięcie tego okna oznacza zgodę na korzystanie z powyższych przez cały ten pobyt (sesję przeglądarki) na stronie www.artkiddo.pl.
Naciśnięcie przycisku "Akceptuję" oznacza zgodę na te i wszystkie następne odwiedziny serwisu ArtKIDDO. Więcej informacji znajdą Państwo w zakładce polityka prywatności .
Jeśli nie zgadzasz się na te warunki, opuść stronę lub zmodyfikuj ustawienia przeglądarki tak, aby nie akceptowała cookies.
Akceptuję

ANTYKWARIAT

 


W tym tygodniu otwieramy Antykwariat. W naszych domach jest wiele różnych przedmiotów. Zadaniem będzie odnaleźć takie, które są najstarsze. To są właśnie antyki. Często mają one wartość nie tylko sentymentalną, jako rodzinne pamiątki, ale również historyczną czy estetyczną, jako piękne przedmioty artystycznego rzemiosła.


Ja odnalazłem u siebie


 


 


Wyszukajcie więc Wasze antyki, narysujcie je i krótko opiszcie; skąd pochodzą, czyją były własnością, jakie mają dla Was znaczenie, ile maja lat itp. Fotografię  pracy prześlijcie do naszego Antykwariatu na adres:


kontakt@artkiddo.pl


--------------------------


Pojawiły się już pierwsze antyki w naszym ANTYKWARIACIE!


 


Ta owieczka jest po mojej cioci Stefie, która zmarła 5 lat temu. Przeżyła wojnę jako dziecko i dużo mi o tym opowiadała.Ta figurka owieczki stała u niej w kredensie odkąd tylko pamiętam. Dzisiaj stoi na półce w mojej jadalni i sprawia, że jest mi przyjemnie.

To jest zegarek, którego historia nie jest znana. Tata mówi, że jego dziadek znalazł go na wojnie. Ja uważam, że zegarek miał dużo przygód, które były tak niesamowite, że trudno je wyobrazić.

Pamiątka z rodziny Taty, półszabla grenadierów Księstwa Warszawskiego

 


Najstarszą rzeczą, którą znalazłem w domu, jest żelazko po mojej prababci. Obecnie służy jako ozdoba, ale kiedyś używano je na co dzień. Brano takie żelazko, otwierano górną część i wkładano tam gorące węgielki. Następnie zamykano wieko i mocno takim żelazkiem „machano”, aby węgielki się rozżarzyły. Kiedy żelazko było dostatecznie nagrzane, prasowano nim.